konferencje i szkolenia,  myślenie krytyczne,  polski nie musi być nudny,  rutyny MK

Klasyczny nie znaczy nudny!

Przygotowując z Magdą do webinaru na III Mini Festiwal MK,

postawiłyśmy przed sobą pytanie:

Jakich lekcji chcą uczniowie?

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym? I dlaczego tak ważne dla nich są tradycyjne zajęcia?

Nasze wątpliwości coraz częściej sprowadzały się do tych samych trzech założeń:

  • przewidywalność etapów lekcji;
  • otrzymanie materiału do wyuczenia;
  • pomysł na “przetrwanie”;
  • wygoda spowodowana brakiem zaangażowania.

A przecież Mniej znaczy więcej! Założyłyśmy, że pracując kilka lat w zawodzie zapewne odczuliście sytuację, kiedy pozbawieni sił wychodzicie z pracy i nie macie chęci już na nic… Ja bardzo dobrze znam tę sytuację, nawet zastanawiam się czy ostatnio nie stała się stylem mojego życia. A gdybyśmy tak mieli możliwość, i to wcale nie korzystając z czarów magicznej różdżki, postąpienia nieszablonowo, bazowania na zasobach podstawy programowej, wykorzystania podręcznika na własnych warunkach, zaobserwowania myślenia swoich uczniów?

Do pracy, która wyrosła ze zmęczenia, znużenia i przytłoczenia, Magda wybrała rutynę, która służy budowaniu historii, snuciu opowiadania, a także zrozumieniu, jak bardzo wymowa utworu może być różna, kiedy zaakcentujemy innego bohatera bądź tylko początek, środek lub koniec rozpatrywanej historii. Pracując z utworem Adama Mickiewicza „Powrót taty”, podstawą zajęć Magda uczyniła wątpliwość: Co się może zdarzyć, jeśli… początek stanie się środkiem lub końcem historii.

Ten pomysł uruchomił w uczniach zastanowienia:

Może zbójec nie jest postacią jednoznacznie złą?

Czy taki powrót do domu był jego marzeniem?

A może to właśnie zbójec wrócił do domu szczęśliwy i spotkał się z radością dzieci?

Zaakcentowanie punktu kulminacyjnego
uczniowskie wnioski
fotografie pochodzą z podręcznika wydawnictwa WSiP
Wykorzystanie MOSTU na początku i końcu zajęć

Z takimi refleksjami z zajęć prowadzonych rutyną POCZĄTEK- ŚRODEK- KONIEC wyszli uczniowie. Dla mnie jest to zaskakujące odkrycie, ponieważ pracując z tym utworem metodą tradycyjną, ani razu nie uruchomiły się we mnie takie refleksje.

Kolejną propozycją była praca z utworem „Śmierć pułkownika” (tak… też Mickiewicz :>). Wyszłam od zerknięcia w tak zwaną ramkę i zwrócenia uwagi na trzy słowa: gloryfikacja, heroizacja, apoteoza. Postawiłam pytanie, z czym kojarzą te nazwy. O ile gloria i heros jakoś się odpaliły, o tyle apoteoza nie połączyła się z niczym (egzotycznego owocu nie liczę:>).

Następnie poprosiłam uczniów o wykonanie znanej im dobrze rutyny WIDZĘ- MYŚLĘ- ZASTANAWIAM SIĘ do tytułu utworu.

Dodam, że zajęcia prowadziłam ONLINE z małą grupą uczniów. W pierwszej kolejności wykonywali rutynę w strukturze pracy sam ze sobą, a następnie wymieniali się spostrzeżeniami w parach. Żeby szybko zebrać informacje poprosiłam o uzupełnienie dokumentu google.

Warto podkreślić, że  nie zmieniam uczniowskich zapisów, nie poprawiam pytań, słów, zapisanych myśli. Język ucznia jest dla mnie jego narturalnym sposobem na przekazanie myśli na tyle, na ile potrafi ubrać je w słowa, nawet jeśli to słownictwo jest bardzo proste.

Kolejnym krokiem było polecenie uczniom przeczytanie tekstu i uzupełnienie rutyny. Doskonale zostało uwidocznione, w jaki sposób zmieniły się ich spostrzeżenia. Skoncentrowali się na procesie umierania pułkownika, na miejscu, w którym zmarł, ale całkowicie pominęli ostatnią zwrotkę. Jedna osoba wskazała wątpliwość, czy pułkownik jest kobietą?

W tym miejscu, choć zamierzenie było zupełnie inne zdecydowałam się zmienić dalszy przebieg lekcji. Zatrzymałam uczniów- nie podpowiadałam, co im umknęło i zaproponowałam inną formę pracy. Opiera się ona wychwytywaniu faktów oraz układaniu ich w związki przyczynowo skutkowe. Uczniowie pracowali w trzyosobowych grupach w strukturze jeśli to jest fakt to, to oznacza, że… i dopiero wówczas dostrzegli to, co jest fundamentem utworu. Widać to w zapisach:

Taka praca nie jest łatwa…
Jednak efekty zaskakują
Kolejny fragment uczniowskich prac

Uczniowie podważyć pierwsze założenia, wnikliwie spojrzeli w treść utworu. Pułkownik ma gładkie lica, to dziewczyna, a jeśli dziewczyna to ona jest bohaterem, a czyli pułkownik to Emilia Platter?!

–> Ostatnia aktywność pokazała, na co jeszcze zwrócili uwagę, co było dla nich istotne:

–> samotna śmierć bohatera, wielkiego wodza,

–> zaciekawieni tą śmiercią gapie

–> najbliżsi pułkownikowi żołnierze nie dostrzegli, że jest on kobietą.

Po takich spostrzeżeniach dość łatwo przyszło zweryfikowanie, co rozumieją przez hasła: gloryfikacja, heroizacja, apoteoza.

Czym zakończyliśmy? Poszerzeniem informacji o Emilii P.

Co zyskałyśmy wykorzystując w pracy rutyny MK?

  • odkrycie “oklepanego” tekstu na nowo!,
  • uczniowskie zaangażowanie w czytanie ze zrozumieniem,
  • aktywną pracę uczniów,
  • dostrzeżenie, jak myślą nasi uczniowie.

Więcej informacji na temat myślenia krytycznego w edukacji znajdziecie na stronie IKMu.